Komunikat dotyczący plików cookies Niniejsza witryna internetowa, w celu zapewnienia Państwu odpowiedniej jakości usług, korzysta z plików cookies. Mogą również korzystać z nich współpracujące z nami instytucje i reklamodawcy. W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Pozostając w tym serwisie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

x

  Strona główna     GALERIE     kontakt     Regulamin     mapa serwisu     drukuj stronę
Wersja językowa:  polski Deutsch
poniedziałek, 18 czerwca 2018 01:53   Imieniny: Marka, Elżbiety

Szukaj hoteli:

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar
Siercz
Statystyki serwisu
liczba stron: 5558
komentarzy: 69673
Ostatnio aktualizowane strony
 MIĘDZYRZECKI REJON UMOCNIONY
 ŚWIDWOWIEC
 PANOWICE
 ŁAGOWIEC
 LUTOL MOKRY
 JASIENIEC
 BIELEŃ
 Gastronomia i wypoczynek
 TRZCIEL
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE
 AKTUALNOŚCI
 Ciekawe miejsca
 Wirtualna wycieczka
 Trasa dojazdu
 Podziel się widokiem
 Muzyczne
 Kulturalne
 Sportowe
 Cykliczne
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
 KONOTOP
 GOŚCIM
 GĄDKÓW WIELKI
 SYCOWICE
 GMINA SZCZANIEC
 BOBRÓWKO
 OPALEWO
 RĄPICE
 SIERCZ
Strona główna «  POWIATY I GMINY  «  Powiat międzyrzecki  «  Trzciel - gmina  «  Siercz  
SIERCZ

Siercz (dawniej Schierzig) – wieś położona w województwie lubuskim, w powiecie międzyrzeckim, w gminie Trzciel. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa gorzowskiego. Wieś położona jest przy drodze wojewódzkiej Nr 137 z Międzyrzecza do Trzciela, 10 km na północny-zachód od Trzciela.
Miejscowość pięknie położona wśród lasów, obok przepływa rzeka Obra, między Rańskiem a Janowem, przy drodze do Międzyrzecza znajduje się kilka niewielkich zbiorników wodnych. Dwa największe to Jezioro Trzewie i Czarne, w których dominuje karaś.Siercz jest wsią sołecką, a zamieszkuje ją 240 mieszkańców. Powierzchnia sołectwa zahacza o specjalny obszar ochrony Jeziora Pszczewskie i Dolina Obry, określony Dyrektywą Ptasią i Siedliskową, zgłoszony do Komisji Europejskiej w 2004 roku w ramach programu Natura 2000. Duża część sołectwa leży w otulinie Pszczewskiego Parku Krajobrazowego.
 
Historia i zabytki
Siercz to miejscowość wzmiankowana od XVI wieku, gdy wielokrotnie zmieniała właścicieli. I tak np.: "Krzysztof Ostroróg, syn Wojciecha i Zborowskiej, z przeprowadzanych w Lwówku 18 VII 1570 r. (...) działów ojcowizny, wziął miasto Lwówek i połowę wsi z folwarkami: m. in. Siercz, Bukowiec i Łagowiec". Natomiast "Marcin Ostroróg, kasztelan kamieński, wieś Siercz w r. 1607 sprzedał wyderkafem za 2.000 złp Kasprowi Szlichtingowi". A w 1715 r. "Bogusław na Międzychodzie Unrug starosta obornicki, całe wsie dziedz. Siercz St. i Nowy (...) w powiecie poznańskim (sprzedał) Janowi-ErazmowiZaydlicowi za 33. 000 t."
Dokument Konsystorza Generalnego w Poznaniu z 12 lipca 1762 r. zawiera informację, że "Stefan Szołdrski starosta łęczycki, dziedzic dóbr Trzciel i Kórnik nadaje olendrom wsi Siercz nowy przywilej na role wykarczowane". Olendrzy (zwani też Holendrami) zostali sprowadzeni w XVIII w. w celu zagospodarowania zalewowych terenów nad Obrą. Posiadali umiejętność melioracji i reprezentowali wysoką kulturę rolną. Zachowywali wolność osobistą i posiadali własną religię i przekonania. Byli niezwykle pracowici, wykazywali się ogromną zręcznościa i kunsztem jeśli chodzi o osuszanie bagien, zajmowali się uprawą roli, hodowlą zwierząt, sadownictwem i wikliniarstwem. O osadnictwie olenderskim na tym terenie świadczą dawne nazwy sąsiedniego Sierczynka: Schierzig - Hauland (Sierskie Holendry).
W 1939 r. mieszkały w Sierczu 423 osoby, kilka nosiło polskie nazwiska np. Drabnitzki, Budsinzki.


Atrakcją wsi jest park. Został założony jako przydworski ogród krajobrazowy w końcu XIX wieku, w północnej części wsi. Zajmuje teren po południowej i zachodniej części pałacowego dziedzińca, obecnie podzielonego i tak jak park użytkowanego przez mieszkańców wsi. Park utracił swój charakter i dziś trudno tu zauważyć jego pierwotną kompozycje. Park zajmuje powierzchnię 1,30 ha, przez jego teren przepływają rowy melioracyjne, przy których rosną podrosty drzew i krzewy. Wiek najstarszych drzew ocenia się na 120 lat, rosną one głównie za budynkiem dworu. Z uwagi na małą powierzchnie i zaprzestanie pierwotnego użytkowania w parku ubyło starych drzew.  Stwierdzono występowanie około 20 gatunków drzew i krzewów. Park jest cennym skupiskiem  zieleni, stanowi naturalną osłonę przed wiatrem. Stwarza sprzyjające siedlisko do życia różnych gatunków zwierząt.
Przez miejscowość przebiegają 2 szlaki rowerowe:
Czarny: Siercz - Żydowo - Sierczynek – Obra
Żółty: (Janowo) - Siercz - Rybojady - Jasieniec - Lutol Mokry

Źródło informacji:Wikipedia, www.trzciel.pl, informacje własne UM w Trzcielu.


Siercz. Zdjęcie: internauta.

Uwaga! Siercz zwycięzcą w konkursie! więcej »»

Relacja z przyznania Sierczanom pucharu, 03.07.2009r.! więcej›› ››


 GALERIA INTERNAUTÓW (77)

 Komentarze (839)    
~50-tka
[13.06.2018 15:14]
U Dziadków w Sierczu zupę nalewało się „chochlą”. Ziemniaki jedliśmy „omaszczone”, a nie polane tłuszczem. „A zobacz dońciu, co tam parkocze na kuchni?”. A to tylko zaczęły gotować się ziemniaki. No i jeszcze ziemniaki „dusiło” się „kołotuszką”.
~50-tka
[12.06.2018 08:46]
Czy pamiętacie co to jest „wereta”? Kiedyś nasze babcie same tkały takie tkaniny do przykrywania stołów, łóżek, wozów. Babcia miała taką dużą breznetową płachtę, na którą mówiła właśnie wrereta. Nosiło się w niej siano, słomę, żeby nakarmić „chudobę”. Zresztą w werecie można też było przynieść...
 
~50-tka
[05.06.2018 23:33]
A wracając do naszej gwary. Każdy zwierzak miał „chwost” zamiast ogona. Pies oczywiście „haukał”. „Ta czoho ta sabaka tak haukaje? Może kto nibudź pryszoł?”. Babcine kury nie grzebały w ziemi, tak, jak inne, wsiowe, nasze sobie „parpały”.
~50-tka
[06.02.2018 21:52]
Dziadkowie mówili tak nie całkiem „po naszemu”. W zasadzie nie była to mowa w pełni rosyjska czy ukraińska. Taka raczej swoiście wymieszana, trochę spolszczona, ale jednak inna. Ichniejsza. Makaron w Sierczu wałkowało się „kaczałką”. Ziemniaki gotowało się w „baniaku”, a nie w garnku. Mleko i...
 
~50-tka
[18.12.2017 16:40]
I pomyślcie, że nawet bez nauki języka rozumieliśmy naszych Dziadków doskonale! Jak wołali „Dońciu, ta de idesz?”, to chociaż wprawdzie do końca nie wiedziałam czy „dońcia” to córka, czy dziewczynka – nie ważne, najważniejsze, że z grubsza wiedziałam, co do mnie mówią.
~50-tka
[15.11.2017 20:43]
Czy pamiętacie mowę Kresową? A wiecie, że w czasach mojego dzieciństwa mówiła tak chyba ponad połowa mieszkańców Siercza? Tylu tam było swojaków! Właściwie nie mówili, tylko „bałakali”. „Szo tam bałakajesz?” – pytała Babcia.
~50-tka
[03.11.2017 19:17]
Tak w ogóle, to nie miałam pojęcia, że był kiedyś Siercz Stary i Nowy. Ale cóż – człowiek uczy się przez całe życie. Nie wiedziałam też, że mieszkali tam Holendrzy, a przecież tyle dobrego dla wsi zrobili. I wyobrażacie sobie? Siercz istniał już w XV wieku. Ale skoro był już wówczas sprzedawany,...
 
~50-tka
[23.10.2017 13:16]
Często wspominam Siercz mojego dzieciństwa. Właśnie taki Siercz na zawsze pozostanie w moim sercu. Taki, jak go zapamiętałam. Siercz, którego dzisiaj już nie ma. Siercz, który wspominam, do którego tęsknię i który powraca do mnie w snach...
~500-tka
[16.10.2017 17:00]
Mama miała do szkoły jeszcze dalej niż inni – z sierczańskiej kolonii do samej wsi już było ze dwa kilometry. Jak zdążyła dogonić swoje koleżanki, szła z nimi, jeśli nie – na skróty, przez las, szła sama. Codziennie! Wyobrażacie sobie? Kto wtedy myślał o dowożeniu dzieci do szkoły i szkolnych...
 
~50-tka
[02.10.2017 14:50]
Moja mama najczęściej wspomina szkołę i swoje koleżanki. Przez pierwsze lata chodziła do szkoły w Sierczu. Jeden nauczyciel uczył ich wszystkiego – i pisać, i rachować, i śpiewać. Potem musiała chodzić „pieszkom” do szkoły w Sierczynku. Skwar czy mróz, deszcz czy śnieg – wszystkie dzieciaki ze...
 
~50-tka
[28.09.2017 22:38]
Bałam się tylko trochę tych koni, które po przywiezieniu wozu pełnego snopków, uwolnione od ciężaru, tarzały się w piasku na środku podwórka, a wujek szybko zamykał bramkę przy ganku, żeby czasem nam do głowy nie przyszło iść w tym czasie, by je pogłaskać.
~50-tka
[25.09.2017 19:54]
A jak wspominacie żniwa? Kto nie przeszedł się w samych tenisówkach po rżysku, ten nie wie, co znaczą żniwa. Spróbujcie potem, wieczorem, umyć nogi w ciepłej wodzie! Co za piekący ból! Ale to też miało swój urok, a dzisiaj jest co wspominać.
~50-tka
[18.09.2017 21:12]
To były czasy. Kto nie zna prawdziwej wsi, takiej z pasieniem krów, ze żniwnymi snopkami, omłotami – ten dużo stracił.
~50-tka
[14.09.2017 12:54]
A ta droga za las, do Dziadków, wysadzana akcjami, tak pachniała! A te lipy koło „spalonki” w okresie żniw pełne kwiatów i uwijających się wśród nich, brzęczących pszczół! I te orzechy laskowe, na których z kuzynką dorobiłyśmy się paru plomb! A te kwaśne wiśnie na miedzy! I jeżyny przy rowku!
~50-tka
[13.09.2017 19:53]
c.d. Wysiadając z autobusu byłam pewna, że zaraz spotkam znajomych, temu powiem dzień dobry, inny zagada przyjaźnie. Przecież tam wszyscy się znali wówczas bardzo dobrze. Przecież tam wśród mieszkańców była jedna wielka Kresowa Rodzina „zza Buga”. Jak oni się wspierali, jak szanowali, jak znali...
 
 ... pozostało komentarzy: 824  
Komentarz wyraża opinie wyłącznie jego autora. Redakcja portalu ziemia-lubuska.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Pogoda w regionie
[18.06.2018 01:40]

Rain Showers
Temperatura: 18.2°C
Wilgotność: 78%
Ciśnienie: 1017hPa (Falling)
Wiatr: 4.8km/h,  SSW
Uniwersytet Zielonogórski

SONDA
[27.03.2018]
Głosowanie zakończone
 

Copyright © 2004-2018 amb software | Wszelkie prawa zastrzeżone | Wykonanie: amb software
Polecamy przeglądarkę Mozilla Firefox.
...

Request served in 0.53 sec