Podobno każdy człowiek miał w życiu wrażenie, że dana sytuacja miała już miejsce czyli doświadczył uczucia déjà vu.
Są to najczęściej miłe przeżycia i takich nieco mistycznych wrażeń można się spodziewać w Cafe Déjà vu przy ulicy Piotra Skargi 7 w Zielonej Górze.
I to nie tylko aromat kawy uzupełniony zapachem domowego sernika czy babcinej szarlotki tworzą właściwy wspomnieniom klimat, ale również muzyczne spotkania.
Co drugi poniedziałek goście kawiarenki są świadkami niezwykłych artystycznych prezentacji. Była już tu m.in. Danuta Stankiewicz z piosenką żydowską (www.danutastankiewicz.pl), Kapela Lwowskaprzypomniała piosenki kresowe, a ostatnio w kawiarence gościł "Acoustic Cafee".
Jak tylko mam czas to zawsze zachodze na gorącą czekolade jest przepyszna jadłam również sernik i piłam dobrą kawe. Jest przemiła obsługa i fajny klimat muzyka nie przeszkadza w rozmowie polecam.
Zaglądam do Deja Vu kiedy tylko mogę. Przykro, że "malkontentka" ma nienajlepsze wrażenia, ja - zgoła odmienne. Obsługa jakby wyczuwała, że coś potrzebuje. Kiedy naciągam golf na uszy, pani dołożyła natychmiast drewna dokominka, kiedy byłam na koncercie i zamówiłam wino prosząc o coś specjalnego...
pomysł świetny, kawiarenka urządzona stylowo, ale niestety godziny otwarcia od 10-20 od poniedziałku do soboty??? ....trochę dziwne.... taki dom dziennego pobytu.
Poza tym obsługa mogłaby być milsza i bardziej profesionalna i zawsze posiadać to co oferuje w karcie.
malkontentka