Komunikat dotyczący plików cookies Niniejsza witryna internetowa, w celu zapewnienia Państwu odpowiedniej jakości usług, korzysta z plików cookies. Mogą również korzystać z nich współpracujące z nami instytucje i reklamodawcy. W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Pozostając w tym serwisie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

x

  Strona główna     GALERIE     kontakt     Regulamin     mapa serwisu     powiadom o stronie     startuj z nami     drukuj stronę
Wersja językowa:  polski Deutsch
wtorek, 29 lipca 2014 10:42   Imieniny: Olafa, Marty, Ludmiły

Szukaj hoteli:

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar
Statystyki serwisu
obecnie gości: 175
odwiedziło nas: 45918430
liczba odsłon: 114488522
liczba stron: 5360
komentarzy: 60218
Ostatnio aktualizowane strony
 Przedsionek Raju 2014
 II Mistrzostwa Polski Open w Piłce Nożnej Ulicznej - Kargowa 2014
 XIII Plener Dużej Rzeźby w Drewnie
 Puzzle na ekspozycji Muzeum Zielonej Góry
 XXIV Łemkowska Watra
 XV Maraton Sztafet w Głębokiem
 III warsztaty Polsko-Niemieckie w Pszczewie
 IV Bieg Orła w Osowej Sieni
 Kościół w Ostrowie - dawna kaplica Templariuszy
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE
 AKTUALNOŚCI
 Ciekawe miejsca
 Wirtualna wycieczka
 Trasa dojazdu
 Podziel się widokiem
 Muzyczne
 Kulturalne
 Sportowe
 Cykliczne
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
 KONOTOP
 GOŚCIM
 SYCOWICE
 RĄPICE
 SIERCZ
 BOBRÓWKO
 OPALEWO
 GMINA KOLSKO
 KOLSKO
Strona główna «  Ważne imprezy  «  MUZYKA DAWNA - PERSONA GRATA  
MUZYKA DAWNA - PERSONA GRATA

 

 

od 25 do 30 maja 2009
Temat   festiwalu G. F. Haendel - Concerti grossi op. 6 (II)
Wykonawcy   Martin Gester i Arte dei Suonatori 
Dyrektor Festiwalu: Cezary Zych, Kierownictwo Muzyczne: Ewa i Aureliusz Golińscy
Biuro Festiwalu: Dorota Puszkiel, Biuro Prasowe: Szymon Małecki

 

KONCERTY
 
Paradyż, czwartek, 28 maja 2009, godz. 19:00, Kościół Wyższego Seminarium Duchownego
Poznań, piątek, 29 maja 2009, godz.19:30, Kościół o.o. Franciszkanów
Toruń, sobota, 30 maja 2009, godz. 19:00, Dwór Artusa

PROGRAM
 
Georg Friedrich Haendel (1685 - 1759)

Concerto grosso op. 6 nr 5 D-dur HWV 323
Ouverture. Larghetto e staccato, Allegro, Presto, Largo, Allegro, Menuet. Un poco larghetto

Concerto grosso op. 6 nr 6 g-moll HWV 324
Largo e affettuoso, A tempo giusto, Musette Larghetto, Allegro, Allegro

Concerto grosso op. 6 nr 9 F-dur HWV 327
Largo, Allegro, Larghetto, Allegro, Menuet, Gigue Allegro


Concerto grosso op. 6 nr 8 c-moll HWV 326
Largo, Allegro, Largo e piano, Andante, Hornpipe

Concerto grosso op. 6 nr 4 a-moll HWV 322
Larghetto affettuoso, Allegro, Largo e piano, Allegro

Concerto grosso op. 6 nr 7 B-dur HWV 325
Largo, Allegro,  Larghetto e piano, Andante, Hornpipe

WYKONAWCY
 
Martin Gester

Ciekawość, która każe przypominać dzieła zapomniane i nieustająco poddawać w wątpliwość stereotypy, a także uwaga zwrócona w stronę muzyki tradycyjnej, tańca i sztuki scenicznej - oto niektóre cechy, charakteryzujące styl i interpretacje Martina Gestera.

Kiedy w roku 1990 w Strasburgu stworzył Le Parlement de Musique, zespół o zmieniającym się składzie, który jest raczej laboratorium niż instrumentem popularyzacji muzyki, Martin Gester miał za sobą lata studiów literackich i muzycznych. Był kolejno śpiewakiem chóralnym, organistą i improwizatorem, kierownikiem chóru, badaczem i nauczycielem uniwersyteckim (w zakresie języków klasycznych, jak również muzyki), zajmował się szerokim repertuarem obejmującym cztery stulecia.

Sztuki kierowania orkiestrą uczył się od podstaw i doskonalił ją jako szef Le Parlement de Musique, a później jako dyrygent gościnny. Obecnie równie chętnie prowadzi Nieszpory Monteverdiego, jak i symfonie Mendelssohna, przekraczając tradycyjne bariery między muzyką określaną jako dawna i współczesna.

Z zespołem Le Parlement de Musique dokonał ponad czterdziestu nagrań płytowych oraz występował w prestiżowych salach koncertowych na czterech kontynentach. Dyrygował również innymi zespołami, m.in. New York Collegium, Collegium Vocale Gent, La Chapelle Royale, Nederlandse Bachvereniging, Capella antigua de Curitiba…  W roku 1998 rozpoczęła się jego bliska współpraca z orkiestrą Arte dei Suonatori, z którą regularnie penetruje różne obszary repertuaru barokowego. Jej owocem jest rejestracja dla szwedzkiej wytwórni pytowej BIS całego zbioru dwunastu Concerti grossi op. 6 Jerzego Fryderyka Haendla. Nie zaniedbuje jednak swojej działalności solowej – występuje jako solista oraz kameralista, grając na klawesynie i pianoforte.

Martin Gester jest profesorem w Konserwatorium w Strasburgu. W ostatnim okresie stworzył Génération Baroque, atelier lyrique, swego rodzaju warsztaty artystyczne, których sesje odbywają się co dwa lata.  Są one poświęcone pracy z młodymi wykonawcami nad muzyką oratoryjną i operową epoki baroku i klasycyzmu.


Arte dei Suonatori

Należy dziś do czołówki polskich orkiestr grających na instrumentach dawnych jest wśród naszych zespołów barokowych formacją koncertującą najczęściej i najregularniej. Dzięki systematycznej, intensywnej pracy oraz artystycznym kontaktom z najwybitniejszymi muzykami europejskimi, amerykańskimi i japońskimi orkiestra wypracowała swój własny, indywidualny styl wykonawczy, charakteryzujący się żywiołową, a jednocześnie głęboką ekspresją, pięknym, jednolitym brzmieniem,  oraz łatwością w przyswajaniu sobie różnych muzycznych idiomów estetycznych. W zgodnej opinii krytyków oraz publiczności orkiestra Arte dei Suonatori jest jednym z najciekawszych zjawisk na europejskiej scenie muzyki dawnej ostatnich lat. Wydane przez nią płyty spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem międzynarodowej krytyki muzycznej i licznymi wyróżnieniami prasy muzycznej (Diapason d'Or, Gramophone Editor's Choice, Choc du Monde de la Musique, Luister 10, Classics Today, 10 de Repertoire, Classic CD, Goldberg, Classic FM Magazine, BBC Music Magazine).

Zespół jest inicjatorem i głównym bohaterem festiwali: Muzyka dawna - persona grata, Muzyka w Raju (Paradyż), Festiwal Trzech Baroków (Wrocław), Festiwal Barokowych Smyczków i Strun (Poznań), Poznań Vivaldi Days, Festiwal Händlowski (Toruń). Za swoją działalność otrzymał kilkakrotnie Medal Młodej Sztuki oraz nagrodę TVP Kultura. Nominowany był do nagrody kulturalnej „Pegaza” oraz kilka razy przez  tygodnik „Polityka” do nagrody Paszport w dziedzinie muzyki. W roku 2006 został wyróżniony prestiżową Nagrodą Artystyczną Miasta Poznania.

Wśród solistów i dyrygentów, z którymi orkiestra Arte dei Suonatori współpracowała, znajdują się m.in.: Rachel Brown, Micaela Comberti, Kati Debretzeni, Martin Gester, Reinhard Goebel, Salomé Haller, Robert Hill, Roberta Invernizzi, Maria Keohane, Alexis Kossenko, Barthold Kuijken, Dan Laurin, Eduardo López Banzo, Davitt Moroney, Hille Perl, Alice Piérot, Alberto Rasi, Allan Rasmussen, Bolette Roed, Hidemi Suzuki, Ryo Terakado, Matthew White, Aline Zylberajch, Magali Léger, Rachel Podger, Daniel Sepec, David Plantier, Iestyn Davies, Chiara Banchini, Stefano Montanari, Stephanie-Marie Degand

 
O PROGRAMIE  -  Haendel czyli kto?

Haendel nie jest dla nas postacią szczególnie tajemniczą. Wystarczy zajrzeć do dowolnej encyklopedii muzycznej, by poznać wiele faktów z jego życia i długą listę dzieł, które szczęśliwie w większości się zachowały. Angielska część biografii kompozytora udokumentowana jest doskonale także dzięki świetnie już wtedy funkcjonującej prasie, której Haendel był częstym bohaterem.

Gorzej udokumentowane są dwa inne, kluczowe dla rozwoju kompozytora, okresy. Zarówno jego niemiecka młodość, jak i artystyczno-edukacyjne wyprawy do Włoch, chociaż wiemy na ich temat wcale niemało, pozostawiają dużo więcej swobody dla historycznej i hermeneutycznej wyobraźni. Rozpalają też nadzieje muzykologów, że uda się gdzieś odnaleźć jakiś nieznany dotąd trop, jakąś sensacyjną informację, a może nawet jakiś zupełnie nieznany albo uchodzący za bezpowrotnie stracony utwór.

Owocne lata, jakie Haendel spędził na Wyspach Brytyjskich, pełne barwnych historii i anegdotycznych wydarzeń, nie wspominając już o jego twórczości, która tam osiągnęła swoje apogeum, zdeformowały w pewnym stopniu obraz kompozytora, jaki utrwalił się w oczach wielbicieli jego muzyki.

Zwłaszcza wielki, ponadczasowy sukces angielskich oratoriów skłaniały mniej dociekliwych słuchaczy (a któż z nas jest dostatecznie dociekliwy?), do ignorowania młodości, którą Haendel spędził przecież w otoczeniu podobnym do tego, w jakim wychowywali się choćby Bach i Telemann. Raczej stereotypowo spoglądano też na jego wyprawy do Włoch, które co prawda w tych czasach odbywali niemal wszyscy znaczący muzycy, ale tylko niektórzy potrafili skorzystać z nich twórczo, bez popadania w naśladownictwo i bierne poddanie się włoskim konwencjom instrumentalnym i operowym.

Każde spotkanie z „oczywistym” Haendlem jest zatem spotkaniem z Haendlem „ukrytym”, „nie do końca rozpoznanym”, „zagadkowym”, może nawet „tajemniczym”. Za wielkim, znanym w całej Europie muzykiem kryje się przecież dziecko niemieckiej prowincji, chłopak wychowany nie nad Tamizą, ale nad Soławą, nie w cieniu królewskiego pałacu, ale w pobliżu lokalnego dworu.

Inaczej niż Jan Sebastian Bach, Haendel nie urodził się w rodzinie z muzycznymi tradycjami. Dla Bach muzyka była powietrzem, którym oddychał od urodzenia, czymś, można by powiedzieć, zwyczajnym. Trudno byłoby o Bachu napisać, że w jakimś momencie życia odkrył muzykę dla siebie - Bach był na muzykę skazany.

Haendel musiał jakoś na nią trafić, musiał przeżyć inicjacyjny zachwyt, a później wytrwale podążać jej śladem. Nie było to za pewne tak łatwe, jak w przypadku Bacha, ale nie musiało być wcale aż tak trudne, ponieważ w życiu niemieckich miast muzyka była wszechobecna. Towarzyszyła uroczystościom religijnym, ale również codziennemu życiu.

W Halle nie było prawdopodobnie mieszczańskiego domu, w którym nie znalazłby się najpopularniejszy wtedy instrument klawiszowy – klawikord. Zawodowi muzycy, zatrudniani przez instytucje kościelne i lokalne dwory, pracowali często także jako „muzykanci”, grając muzykę popularną w sytuacjach publicznych i przy kameralnych okazjach rodzinnych.

Muzyka była również ważną częścią wykształcenia, a śpiew w kongregacji czy w kościelnym chórze był czymś po prostu oczywistym, a na dodatek odbywał się pod kierunkiem świetnych zwykle organistów i kantorów.

Jeszcze raz postawmy obok siebie Haendla i Bacha. Pomijając różnice charakterów, wykształcenia, temperamentów, dostrzeżemy w nich odmienność osadzoną w sposobie, w jaki zetknęli się z muzyką, jak w nią wchodzili i wrastali. Dla Bacha muzyka była materią do analizy i twórczego rozwijania. Dla Haendla był raczej źródłem ekscytacji, stymulatorem. Bach muzyką coś wyrażał, modlił się nią i oddawał refleksji, nawet wtedy, gdy posługiwał się językiem czysto instrumentalnym. Swoją twórczością budował metafizyczny dystans między muzyką a słuchaczem.

Haendla fascynowało tymczasem wpływanie na ludzi, rozpalanie ich emocji, pobudzanie, zapraszanie do muzyki, tak jak on kiedyś został do niej zaproszony w niemożliwy do uchwycenia i zrozumienia sposób. Dostrzeżemy to na przykład w działaniach, które wydają się zabiegami czysto komercyjnymi, a mianowicie w wykorzystywaniu przez Haendla w różnych utworach tego samego materiału muzycznego, który spotkał się wcześniej z przychylnym przyjęciem publiczności. Dla jednych to dowód talentów biznesowych, dla innych to wyraz zrozumienia tego czym jest muzyczny „przebój” i siła jego oddziaływania.

We Włoszech Handel zdumiewał lokalnych kompozytorów i słuchaczy swoją odwagą. Niemiecki żółtodziób nie tylko nie miał żadnych kompleksów, ale z łatwością owijał sobie wokół palca operową publiczność. Wychodziło mu to świetnie między innymi dlatego, że właśnie to chciał osiągnąć. Chciał robić na słuchaczach wrażenie i je robił.

Nie zapamiętalibyśmy jednak Haendla, gdyby wpływał na melomanów przy pomocy kilku zaledwie efektownych i sprawdzony tricków. Przeciwnie, kompozytorska charyzma Haendla, miała swoje źródła w dziecięcym zachwycie muzyką, która go wtedy otaczała i która przez całe życie w nim była. Fascynująca dramaturgia dzieł Haendla zbudowana jest między innymi na tym ciągłym przeplataniu się rozpoznawalnych od razu wątków włoskich i trudniej zauważalnych, ale ciągle tam obecnych nawiązań do muzyki niemieckiej.

Tak jest również w cyklu concerti grossi z op. 6, gdzie po części jakby żywcem wyjętej z koncertów Vivaldiego, następuje fragment, który po opatrzeniu go tekstem mógłby stać się częścią protestanckiej kantaty; po żywiołowym tańcu, następuje fuga, podobna do tych, które niemiecki dzieciak z rozdziawioną buzią słuchał, a później grał na organach w rodzinnym mieście.

Cezary Zych
 

Kontakt 

Dyrektor Generalny – Cezary Zych  tel. 0 603 858 882
e-mail:
canor@poznan.home.pl
 
Szef biura festiwalu – Dorota Puszkiel tel. 0 603 858 909
e-mail:
wiosna@wr.home.pl
 
Kierownik artystyczny – Aureliusz Goliński 
e-mail:
guido@post.pl
 
Biuro prasowe – Szymon Małecki  - tel. 0 793 799 544
e-mail:
biuroprasowe@personagrata.pl

 Komentarze (0)  
Pogoda w regionie
[29.07.2014 10:30]

Partly Cloudy
Temperatura: 24°C
Wilgotność: 83%
Ciśnienie: 1009hPa (Steady)
Wiatr: 4km/h,  SSE
Hotel Dana Spa
amb software
Ośrodek Anapausis
Lubuskie Stowarzyszenie Przewodników Turystycznych
MDO
Ogłoszenia

SONDA
[01.07.2014]
Gdzie spędzisz tegoroczne wakacje?
Na ziemi lubuskiej
Nad polskim morzem
W polskich górach
Poza granicami kraju
Jeszcze się nie zdecydowałem
W innym, niewymienionym miejscu
 

Copyright © 2004-2014 amb software | Wszelkie prawa zastrzeżone | Wykonanie: amb software
Polecamy przeglądarkę Mozilla Firefox.
...

Request served in 0.88 sec