Komunikat dotyczący plików cookies Niniejsza witryna internetowa, w celu zapewnienia Państwu odpowiedniej jakości usług, korzysta z plików cookies. Mogą również korzystać z nich współpracujące z nami instytucje i reklamodawcy. W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Pozostając w tym serwisie, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

x

  Strona główna     GALERIE     kontakt     Regulamin     mapa serwisu     powiadom o stronie     startuj z nami     drukuj stronę
Wersja językowa:  polski Deutsch
środa, 20 września 2017 20:18   Imieniny: Filipiny, Eustachego, Euzebii

Szukaj hoteli:

Data zameldowania

calendar

Data wymeldowania

calendar
Statystyki serwisu
obecnie gości: 104
odwiedziło nas: 75126022
liczba odsłon: 205957407
liczba stron: 5557
komentarzy: 68983
Ostatnio aktualizowane strony
 Winobranie 2-10.09.2017
 XV edycja Muzyki w Raju
 Przedsionek Raju 2017
 Przystanek Woodstock 2017
 HOTELE
 Lato Muz Wszelakich 2017
 Jacek Frąckiewicz – Malowidła
 Lubuskie Lato Filmowe 2017
 Spływ po rzece Obrzyca
NAJCZĘŚCIEJ OGLĄDANE
 AKTUALNOŚCI
 Ciekawe miejsca
 Wirtualna wycieczka
 Trasa dojazdu
 Podziel się widokiem
 Muzyczne
 Kulturalne
 Sportowe
 Cykliczne
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
 KONOTOP
 GOŚCIM
 GĄDKÓW WIELKI
 SYCOWICE
 GMINA SZCZANIEC
 BOBRÓWKO
 RĄPICE
 OPALEWO
 SIERCZ
Strona główna «  KULTURA  «  Imprezy cykliczne  «  Festiwal Kabaretu - Zielona Góra  «  Festiwal kabaretu 2007  
FESTIWAL KABARETU ZIELONA GÓRA 2007

Wiadomo już, kto w 2007 roku dostał statuetki Ericha von Patisohna, stworzonego na potrzeby Festiwalu patrona imprezy. Tę z brązu otrzymał Ireneusz Krosny. Kto go zobaczył na scenie, nie musi pytać dlaczego. Kto nie widział, niech żałuje. Podczas sobotniej gali kabaretu "Premiery gwiazd" w auli Uniwersytetu Zielonogórskiego zebrały się tłumy. Podobnie zresztą jak w poprzednich dniach. Krosny w programie "Don Chichot" przedstawił etiudy z życia wzięte. - Przy skeczu "Dyrygent" dusiłem się ze śmiechu. Widziałem to już w telewizji i nie przypuszczałem, że na żywo jest jeszcze śmieszniejsze. Znam numer, a nie dało się śmiechu powstrzymać - mówi Władysław Sikora, artysta kabaretowy i wieloletni animator środowiska kabaretowego. Ireneusz Krosny w wersji na bis udowodnił, że potrafi również mówić. Też śmiesznie. I przekonał publiczność, że niełatwo być mimem.

Pięć kilogramów srebra, czyli główna statuetka finału trafiła w ręce kabaretu Hrabi. Jak mówi regulamin przyznającej ją Kapituły, "statuetka nie jest nagrodą za wartość programu, lecz wyrażeniem podziwu, szacunku lub zazdrości wobec obdarowanego". Zazdrościć było czego. Zielonogórscy artyści dwa razy zbierali owacje na stojąco. Serca publiczności podbili nowym programem "Kobiety i Mężczyźni". - Operujemy stereotypami. Nie mówimy nic nowego. Opowiadamy o różnicach. O tym, że trzeba je akceptować. I pokochać. Bez tego byłoby ciężko - opowiada Joanna Kołaczkowska z kabaretu Hrabi. - Stereotypy są różne. Mężczyźni są wyżsi, kobiety mają dłuższe nogi. Między innymi.

Na Festiwalu po raz pierwszy pojawił się kabaret Ani Mru-Mru. Pokazali swój premierowy program "Dark side of the moon". Ironicznie przedstawiona emigracja w Dublinie rozbawiała publiczność do łez. Jak zapewniają artyści w Zielonej Górze, występuje im się świetnie. Chociaż... Efektów nie widzą. Osobiście. - Nasz występ nigdy mi się nie podoba. Być może dlatego, że go rzadko widzę - żartuje Waldemar Wilkołek z kabaretu Ani Mru-Mru. - A na poważnie? Wiadomo, to miasto to zagłębie kabaretowe. Mamy tu wielu przyjaciół. Mamy też świadomość, że publiczność jest bardzo wymagająca. Zna kabaret od podszewki i tanie chwyty nie wyjdą. To bardzo mobilizujące. Nie wiem jak moi koledzy, ale ja mam tu zdecydowanie większą tremę niż gdziekolwiek indziej. Wiem, że na sali jest mnóstwo obserwatorów z tzw. środowiska, którzy natychmiast wykryją wszystkie błędy - komentuje Waldemar Wilkołek.

Występy kabareciarzy podobały się także ekspertom. Wszystkie. - Znakomicie się tu bawię. Niektórych programów nie znałem, na szczęście. Wiele rzeczy mnie tutaj powaliło. Po prostu. Kabaret w wykonaniu Artura Andrusa na przykład. Jak on epatuje ze sceny, z takim spokojem, takim jadowitym! To zabójcze. Bardzo dowcipne, inteligentne, na poziomie, same "ą" i "ę" - zachwyca się Stanisław Tym z Loży Ekspertów. Rewelacyjny występ Artura Andrusa został w piątek wyróżniony za "Wydarzenie Dnia". Dzień wcześniej "Wydarzeniem" okrzyknięto kabaret "DNO".

W weekend bawiły nas także m.in. zespoły Stado Umtata w programie "Babeczki i Barany", kabaret NaPad z oryginalnym tematem "Występ w Zielonej Górze".

Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra


[1] [2] [3] 

 Komentarze (0)  
Pogoda w regionie
[20.09.2017 20:05]

Partly Cloudy
Temperatura: 12.9°C
Wilgotność: 82%
Ciśnienie: 1020hPa (Rising)
Wiatr: 0.0km/h,  West
Uniwersytet Zielonogórski
MDO

SONDA
[30.05.2017]
Głosowanie zakończone
 

Copyright © 2004-2017 amb software | Wszelkie prawa zastrzeżone | Wykonanie: amb software
Polecamy przeglądarkę Mozilla Firefox.
...

Request served in 0.50 sec